Jednym z najważniejszych dla przedsiębiorców (zwłaszcza małych) elementem tarczy antykryzysowej jest zwolnienie z opłacania składek ZUS. Zobaczmy więc jak ma to wyglądać – według wersji uchwalonej przez Sejm, bo scenariusze już kilkakrotnie się zmieniały.

Kto będzie mógł skorzystać ze zwolnienia?

Ze zwolnienia może skorzystać płatnik składek, który na dzień 29 lutego 2020 r. zgłosił do ubezpieczeń społecznych mniej niż 10 ubezpieczonych i był zgłoszony jako płatnik składek przed 1 lutego 2020 r. Do zgłoszenia liczy się również osobę płatnika, jeżeli za siebie odprowadza składki z tego tytułu.

Zwolnienie dotyczyć będzie również osób prowadzących działalność gospodarczą, czyli osób opłacających tylko własne składki, o ile osoba taka prowadziła działalność przed 1 lutego 2020 r. Jest też dodatkowy warunek – przychód z tej działalności uzyskany w pierwszym miesiącu, za który jest składany wniosek o zwolnienie z opłacania składek (czyli marzec) nie może być wyższy niż 300% prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w 2020 r., czyli 15.681 zł.

Zwolnienie dla osób prowadzących działalność gospodarczą będzie dotyczyć samozatrudnionych, twórców i artystów, przedstawicieli wolnych zawodów, wspólników jednoosobowej spółki z o.o. oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej, a także osoby prowadzące publiczną lub niepubliczną szkołę bądź inną formę wychowania przedszkolnego

Jakich składek będzie dotyczyć zwolnienie?

Zwolnienie dotyczy całego pakietu, czyli składek na ubezpieczenia społeczne, na ubezpieczenie zdrowotne, na Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub Fundusz Emerytur Pomostowych, należne za okres od dnia 1 marca 2020 r. do dnia 31 maja 2020 r.

Zwolnieniu będą podlegać należności z tytułu składek ustalone od obowiązującej najniższej podstawy wymiaru tych składek. Jeżeli zadeklarowaliśmy wyższą podstawę – będziemy zobowiązani do zapłaty różnicy.

W przypadku płatników składek zwolnienie dotyczyć będzie składek wykazanych w deklaracjach rozliczeniowych złożonych za ten okres, a więc i składek za osoby zatrudnione.

Co zrobić żeby uzyskać zwolnienie?

Żeby uzyskać zwolnienie musimy złożyć wniosek do ZUS nie później niż do 30 czerwca 2020 r. Wniosek ma być dosyć prosty – wskazujemy nasze dane i oświadczenie o przychodzie (pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia). Wniosek składamy papierowo lub elektronicznie (PUE ZUS).

Nadal jesteśmy zobowiązani do wysyłania deklaracji rozliczeniowych lub imiennych raportów miesięcznych za marzec, kwiecień i maj 2020 r.

Co ciekawe ZUS zwalnia z obowiązku opłacania składek w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia przesłania deklaracji rozliczeniowej lub imiennych raportów miesięczny należnych za ostatni miesiąc wskazany we wniosku o zwolnienie z opłacania składek. Jeżeli więc ostatnia deklaracja lub raport będzie dotyczył maja 2020 r., to o zwolnieniu dowiemy się w czerwcu lub lipcu 2020 r. Przypominam, że teoretycznie płatność za marzec musimy dokonać do 10 lub 15 kwietnia 2020 r. Czyli o tym, że mieliśmy nie płacić dowiemy się nawet kilka miesięcy później

Jakie są skutki zwolnienia?

Jeżeli przepisy uzależniają prawo lub wysokość świadczeń z ubezpieczeń społecznych od opłacenia składek, składki na ubezpieczenia społeczne traktuje się jak składki opłacone.

Osoba zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, jeżeli podlegała ubezpieczeniu chorobowemu w dniu 1 lutego 2020 r.

Osoba, której dotyczy zwolnienie z obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne zachowuje prawo do świadczeń zdrowotnych.

Co ciekawe powyższe konsekwencje są w przepisach odniesione do osób prowadzących pozarolnicza działalność i osób z nimi współpracujących oraz duchownych (art. 31 zs) lub ewentualnie w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego – osoby, której dotyczy zwolnienie z obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne i zgłoszonych przez nią do tego ubezpieczenia członków rodziny.

Osoba współpracująca to co innego niż pracownik czy zleceniobiorca. Przypomnijmy, że na gruncie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych za osobę współpracującą uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia.

Co więc z ubezpieczeniem chorobowym czy zdrowotnym pracowników lub zleceniobiorców? Czy osoby te tracą prawo do świadczeń z ubezpieczenia chorobowego (zasiłek chorobowy, zasiłek opiekuńczy) czy do świadczeń zdrowotnych, a w E-WUŚ wyskoczą na czerwono?

Dodatkowo przychody z tytułu zwolnienia nie będą stanowiły przychodu w rozumieniu ustawy o PIT.

Czy są jakieś haki?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych informuje Szefa Krajowej Administracji Skarbowej o wysokości przychodu wykazanego we wniosku o zwolnienie z opłacania składek. Szef KAS informuje zaś ZUS o rozbieżnościach. Jeżeli te się pojawią – będziemy zobowiązani do zapłaty zaległych składek wraz z odsetkami za zwłokę.

Hakiem na pewno jest też czas oczekiwania na decyzję. Termin płatności składek będzie bowiem o wiele szybciej niż decyzja o zwolnieniu.

Największy hak to brak ochrony ubezpieczeniowej – chorobowej i zdrowotnej – pracowników i zleceniobiorców, o ile rzeczywiście tak te przepisy będą działać.

Kto jeszcze będzie miał prawo do zwolnienia?

Zwolnieni będą również duchowni za okres od 1 marca do 31 maja 2020 r. – na swój wniosek, bez względu na wysokość przychodu. Rolnicy będą zaś zwolnieni ze składek KRUS za drugi kwartał 2020 r. – bez konieczności składania wniosków czy limitu przychodów. Składki rolników opłaca budżet państwa.

Zwracam uwagę, że tarcza antykryzysowa jeszcze NIE obowiązuje. Nadal czekamy na ostateczny kształt. Teraz czas na poprawki Senatu.

W późnych godzinach wieczornych zostało opublikowane zapowiadane rozporządzenie Ministra Zdrowia zmieniające rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii. Najważniejsze zmiany dotyczące pracodawców to:

Usunięcie wyjątku dotyczącego braku obowiązku odbywania kwarantanny dotyczącego osób wykonujących czynności zawodowe w innych państwach.

Do tej pory osoby, które przekraczały granicę z uwagi na wykonywanie obowiązków zawodowych w RP lub w państwie sąsiadującym nie musiały odbywać kwarantanny. Teraz ma się to zmienić. Taka osoba na swój wniosek może otrzymać od właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej zaświadczenie o odbywaniu obowiązkowej kwarantanny. Nadal jednak kwarantanny nie będą musieli przechodzić kierowcy wykonujący przewóz drogowy.

Wprowadzenie zakazu przemieszczania się

Zakaz przemieszczania nie będzie dotyczył:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych. To jest szczególnie istotne dla pracodawców i samozatrudnionych. Dla ułatwienia swoim pracownikom poruszania się warto, żebyś wystawił im zaświadczenia o wykonywaniu pracy, która zmusza ich do przemieszczania się. Może to pomóc w przypadku ewentualnego sprawdzania ich przez odpowiednie służby,

  1. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego – to jest ciekawy wyjątek, ale trudny zarówno do interpretacji, jak i do sprawdzenia. Do sklepu spożywczego czy na umówioną wizytę stacjonarną w przychodni można jednak iść.

  1. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu – poruszanie się w celu pomocy innym osobom np. w zakupach będzie nadal dozwolone.

  1. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

W przypadku przemieszczania się pieszo jednocześnie mogą się poruszać dwie osoby w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od siebie. Jeżeli więc pracownicy będą przychodzić do pracy w grupkach, to mogą narazić się na mandat. Warto żebyś zwrócił im na to uwagę. Limit osób i odległości nie będą jednak dotyczyć osób najbliższych.

W przypadku poruszania się transportem publicznym w pojeździe będzie mogło znajdować się nie więcej osób, niż wynosi połowa miejsc siedzących. Wydaje się, że w przypadku przekroczenia tego limitu Twoi pracownicy mogą nie zostać wpuszczeni do środka. W przypadku więc pracowników poruszających się zbiorkomem możemy spodziewać się spóźnień do pracy.

Zakaz zgromadzeń i spotkań

Zakazuje się zgromadzeń (tych z Prawa o zgromadzeniach, czyli na otwartej przestrzeni), ale też innych imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem zgromadzeń z osobami najbliższymi.

Zakazu imprez, spotkań i zebrań nie będziemy jednak stosować do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzeniem działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym. Możemy się więc spotykać w gronie pracowniczym.

Wątpliwości natomiast budzi organizowanie spotkań z udziałem klientów, o ile te spotkania nie będą związane z ich czynnościami zawodowymi. Z literalnego brzmienia rozporządzenia wynika bowiem, że osoby takie mogą się przemieścić np. do naszego biura w celu zaspokojenia niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, ale nie mogą już odbyć spotkania. Wydaje się jednak, że nie taki był cel przepisów i to na wykładni celowościowej musimy się w głównej mierze opierać.

Okres obowiązywania

Zasadniczo zmiany dotyczące przemieszczania się i zakazu spotkań i zgromadzeń będą obowiązywały od 25 marca do 11 kwietnia 2020 r. Jeżeli zaś chodzi o obowiązek kwarantanny osoby wykonującej obowiązki zawodowe na terytorium RP lub w państwie sąsiadującym, to wejdzie on w życie 27 marca 2020 r.

Mieliśmy już szansę zapoznać się ze wstępnym projektem tzw. tarczy antykryzysowej. W projekcie tym znalazły się rozwiązania problemów, które już teraz sprawiają dużo kłopotu. Chodzi o badania lekarskie pracowników.

Jak dobrze wiemy przed podjęciem pracy pracownik musi przejść badania wstępne. Po ponad 30-dniowej niezdolności do pracy z powodu choroby musi przejścia badania kontrolne. Zaś co jakiś czas, określony w zaświadczeniu o zdolności, musi przejść badania okresowe. I jakoś to działa w „normalnych” czasach. Więcej o badaniach lekarskich znajdziesz w TYM filmie.

Obecnie jednak – z uwagi na sytuację związaną z epidemią koronawirusa – sprawa nie jest łatwa. Lekarze medycyny pracy albo w ogóle nie przyjmują albo pracownicy boją się iść do przychodni, żeby nie wrócić z zakażeniem. W związku z tym Główny Inspektor Sanitarny zaapelował o zmianę przepisów, która pozwoli na zawieszenie obowiązku wykonywania badań okresowych.

W konsekwencji w projekcie tzw. tarczy antykryzysowej sugeruje się dodanie w specustawie koronawirusowej przepisu art. 12a, na podstawie którego:

zawiesi się obowiązek przeprowadzenia badań okresowych,

zawiesi się zakaz dopuszczenia pracownika do pracy bez aktualnych badań stwierdzających brak przeciwwskazań do pracy,

– zawiesi się przepis, na podstawie którego badania wstępne, okresowe i kontrolne przeprowadzania się na podstawie skierowania wydanego przez pracodawcę,

– zawiesi się konieczność przeprowadzenia badań okresowych pracowników pracujących w warunkach narażenia na działanie substancji i czynników rakotwórczych lub pyłów zwłókniających wykonywanych w szczególnych sytuacjach.

Jeżeli stan epidemii zostanie odwołany, to badania okresowe trzeba będzie uzupełnić w terminie 60 dni od dnia tego odwołania. W odniesieniu zaś do badań wstępnych lub kontrolnych, to badanie takie będzie mógł przeprowadzić „inny lekarz”. Po 30 dniach od odwołania epidemii straci ważność.

Czy w przypadku badań okresowych to dobry pomysł? Jasne, rozwiązuje to problem wskazany na wstępie. Czy w przypadku badań wstępnych lub kontrolnych te przepisy są ok? Hmm, no tutaj mamy ciekawą sytuację, bo te badania nadal muszą być wykonane, ale pracodawca nie będzie miał zakazu dopuszczenia pracownika bez badań, a poza tym ma być zawieszony przepis o wystawieniu skierowania na badanie. Czy to jakieś intencjonalne „puszczenie do nas oczka” przez ustawodawcę? Trudno powiedzieć.

Wszyscy rozumiemy, że przepisy te są bardzo potrzebne, a czasu na ich przygotowanie jest mało. Czy to jednak oznacza, że powinniśmy coś zrobić byle jak – byleby było? Przykładowo zawieszenie przepisu o tym, że badania są przeprowadzane na podstawie skierowania wystawionego przez pracodawcę wydaje się nie być intencjonalne. Miejmy nadzieję, że uda się to poprawić już w trakcie prac nad ustawą.

Planuje się, żeby ustawa weszła w życie w dniu następującym po dniu ogłoszenia. Oznacza to, że na razie również badania okresowe trzeba wykonywać. Po wejściu w życie przepisów będziemy mogli odroczyć ich wykonanie na czas po epidemii. Zobaczymy też jak ostatecznie będzie wyglądała kwestia badań wstępnych lub kontrolnych.

Pracownicy służby zdrowia to bohaterowie dnia dzisiejszego. Lekarze, sanitariusze, pielęgniarki. I to właśnie te osoby mogą być pierwszymi adresatami decyzji wydawanych w okresie epidemii. A stan epidemii został właśnie wprowadzony w Polsce. Jak wygląda zatem Ochrona stosunku pracy w czasie epidemii koronawirusa? Wpis gościnny

Na co dzień zajmuję się nieco innymi tematami, ale jako pierwszy autor tego bloga pozwoliłem sobie przygotować wpis gościnny. Tak na szybko, po decyzji Rządu. 

Tego w zasadzie można się było spodziewać – po stanie zagrożenia epidemicznego kolejny krok to stan epidemii. Pewnie wiele będzie się o tym pisało, także w tym blogu. Zaczniemy jednak od informacji o prawach tych osób, które będą na pierwszej linii: od pracowników służby zdrowia.

Ustawa o zwalczaniu chorób

Zagadnienia związane ze skutkami epidemii reguluje przede wszystkim ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. O ustawie tej jest ostatnio głośno z powodu nowelizacji, ale zapewne będzie jeszcze głośniej. Nas interesuje dzisiaj art. 47 tej ustawy, czyli temat związany ze stosunkiem pracy.

Nakaz pracy przy zwalczaniu epidemii

Podstawowym rozwiązaniem „kadrowym” w tej ustawie jest możliwość obowiązkowego skierowania do pracy przy zwalczaniu epidemii. Skierowaniu takiemu mogą podlegać cztery kategorie osób:

  1. osoby wykonujące zawody medyczne: wg definicji to „osoba uprawniona na podstawie odrębnych przepisów do udzielania świadczeń zdrowotnych oraz osobę legitymującą się nabyciem fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń zdrowotnych w określonym zakresie lub w określonej dziedzinie medycyny” a więc lekarze, stomatolodzy, diagności laboratoryjni, pielęgniarki i położne, ratownicy medyczni, felczerzy i technicy dentystyczni
  2. pracownicy podmiotów leczniczych – to personel szpitala, przychodni np. recepcjonistki, kierowcy, ale także księgowe czy sprzątaczki.
  3. osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych – to przede wszystkim lekarze na kontraktach

Ale uwaga – do pracy przy zwalczaniu epidemii mogą być skierowane także

  1. inne osoby, jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii. Tu w zasadzie katalog jest otwarty i zależny od potrzeb, ale mogę sobie wyobrazić np. osoby zajmujące się transportem.

Wyłączenia od skierowania do pracy

Możliwość skierowania do pracy przy zwalczaniu epidemii nie jest jednak nieograniczona. Ustawa wymienia szereg przypadków, kiedy skierować do pracy niosącej ryzyko zakażenia przy zwalczaniu epidemii nie można. Są to:

  1. osoby, które nie ukończyły 18 lat bądź ukończyły 60 lat; jeżeli więc weźmiemy pod uwagę średni wiek lekarza w Polsce, czyli 52 lata, to może się okazać, że wielu lekarzy uniknie tego obowiązku…
  2. kobiety w ciąży lub osoby wychowujące dzieci w wieku do 18 lat, w tym osoby wychowujące samotnie dzieci do lat 18;
  3. osoby, u których orzeczono częściową lub całkowitą niezdolność do pracy;
  4. inwalidzi i osoby z orzeczonymi chorobami przewlekłymi;
  5. osoby, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej. Jeżeli więc jakiś lekarz jest politykiem (a jest ich trochę) to skierowany do pracy nie będzie.

Na jak długo następuje skierowanie

Skierowanie do pracy przy zwalczaniu epidemii musi być poprzedzone decyzją administracyjną, którą wydaje albo wojewoda albo Minister Zdrowia (to zależy od obszaru). Od decyzji można się odwołać, ale to i tak nie wstrzymuje jej wykonania.

Ważne jest to, że decyzja taka jest okresowa i stwarza obowiązek pracy przez okres nie dłuższy niż 3 miesiące w podmiocie wskazanym w decyzji.

Co ze stosunkiem pracy?

Osobie skierowanej, zatem np. lekarzowi, dotychczasowy pracodawca musi udzielić urlopu bezpłatnego na czas określony w decyzji. Okres urlopu bezpłatnego zalicza się do okresu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze u tego pracodawcy. To rozwiązanie znane w kodeksie pracy w przypadku umów pomiędzy pracodawcami. Pracodawca wlicza więc czas pracy do ogólnego, jak i zakładowego stażu pracy pracownika, ale uwaga – raczej po podjęciu pracy u dotychczasowego pracodawcy.

Natomiast w tym nowym podmiocie, do którego pracownik będzie skierowany, nawiązany zostanie stosunek pracy.  Będzie to relacja okresowa, na czas wykonywania określonej pracy, na okres nie dłuższy niż wskazany w decyzji. Każdy zatem, nawet jeżeli pracował wcześniej na kontrakcie, zostanie pracownikiem na umowie okresowej. Oczywiście ze wszystkimi tego skutkami.

A co z wynagrodzeniem takiej osoby?

No cóż, o tym ustawodawca też pomyślał. Osoba skierowana ma prawo wyłącznie do wynagrodzenia zasadniczego. Jego wysokość nie może być jednak niższa niż 150% przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego na danym stanowisku pracy w tym zakładzie, który został wskazany w decyzji (lub w innym podobnym zakładzie, jeżeli w zakładzie wskazanym nie ma takiego stanowiska). W każdym jednak przypadku osoba skierowana nie otrzyma wynagrodzenia niższego niż w miesiącu przed wydaniem decyzji o skierowaniu.

Osoba skierowana otrzyma także zwrot kosztów przejazdu, zakwaterowania i wyżywienia wg zasad jakie obowiązują pracowników w delegacjach. To konieczne, bo skierowanie może przecież być na drugi koniec Polski. Warto dodać, że koszty wynagrodzeń i koszty dodatkowe ponosi wojewoda.

Ochrona stosunku pracy w czasie epidemii koronawirusa

I teraz dopiero dochodzimy do kwestii tytułowej. Otóż z osobą skierowaną do pracy przy zwalczaniu epidemii dotychczasowy pracodawca nie może rozwiązać stosunku pracy ani nie może wypowiedzieć umowy o pracę. Takie czynności są dopuszczalne wyłącznie, gdy zaistnieje podstawa do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika albo w przypadku zmiany lub uchylenia decyzji o skierowaniu. Jest to więc przypadek szczególnej ochrony przed zwolnieniem, podobnej do tej jaką mają kobiety w ciąży. Posłowie czy radni mają lepszą ochronę.

Te regulacje mają oczywiście charakter wyjątkowy i do tej pory nikt ich chyba nie stosował. Mam tylko nadzieję, że okażą się wystarczające do ochrony stosunku pracy tych, którzy będą musieli zwalczać szalejącą epidemię koronawirusa. A my będziemy o tym pisać. Ochrona stosunku pracy w czasie epidemii koronawirusa to będzie ważny temat.

Obecna sytuacja jest niezwykle trudna, szczególnie dla pracodawców. Specustawa koronawirusowa przyznała ubezpieczonym pracownikom dodatkowy zasiłek opiekuńczy na okres nie dłuższy niż 14 dni.

W związku z zamknięciem żłobków, przedszkoli i szkół, wprowadzaniem obowiązkowej kwarantanny czy zwolnień lekarskich pracowników pojawiają się znaczące braki kadrowe, które znacznie utrudniają funkcjonowanie Twojego zakładu. Zaczynasz się więc zastanawiać jak to jest z tą opieką. Czy Ty jaki pracodawca możesz nie zgodzić się na wolne związane z opieką?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy najpierw przeanalizować jak ta instytucja w ogóle działa i co to jest. Sięgnijmy więc do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy. W rozporządzeniu tym mamy dwie zasadnicze grupy regulacji.

Pierwsza z nich dotyczy usprawiedliwiania nieobecności w pracy i obejmuje m.in. okres choroby, konieczność stawienia się na wezwanie sądu czy odbywanie podróży służbowej w godzinach nocnych. Druga z nich dotyczy zwolnień od pracy i tutaj znajdziemy „urlopy okolicznościowe”, zwolnienia w związku z honorowym krwiodawstwem, wezwanie dla biegłego etc.

Sytuacja zaistnienia okoliczności uzasadniających konieczność sprawowania przez pracownika osobistej opieki nad zdrowym dzieckiem do lat 8 z powodu nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza będzie dotyczyła tej pierwszej grupy, czyli usprawiedliwiania nieobecności w pracy.

Oznacza to, że pracodawca w ogóle nie podejmuje tutaj decyzji, a pracownik nie zgłasza wniosku o przyznanie mu wolnego. Pracownik jest jedynie zobowiązany do niezwłocznego poinformowania pracodawcy o przyczynie swojej nieobecności i przewidywanym okresie jej trwania, nie później jednak niż w drugim dniu nieobecności w pracy. A nawet i ten termin może być przekroczony z uzasadnionych powodów.

Okres „opieki” działa więc podobnie do zwolnienia lekarskiego – pracodawca nie udziela zwolnienia od pracy na czas choroby, a jedynie pracownik informuje pracodawcę o przyczynie swojej nieobecności. Wystarczającym dowodem usprawiedliwiającym nieobecność w pracy jest oświadczenie pracownika o zamknięciu placówki – żłobka, przedszkola i szkoły. Również kwarantanna jest zaliczana do tej pierwszej kategorii, a dowodem w tym przypadku jest decyzja właściwego państwowego inspektora sanitarnego, wydana zgodnie z przepisami o zwalczaniu chorób zakaźnych.

Pojawiają się jednak głosy, że w pewnych przypadkach, np. w zakładach, które mają kluczowe znaczenie dla zapobieżenia sytuacji wyjątkowej, pracodawca może nie udzielić albo nakazać wykonywanie pracy pracownikowi, który chciałby skorzystać z opieki. Wydaje się jednak, że takie rozumienie nieobecności z powodu konieczności sprawowania opieki nie znajduje (na razie) podstaw w obowiązujących przepisach. Chociaż z drugiej strony wydaje się też możliwe, że istniałaby szansa na „wybronienie” takiego zachowania w sytuacjach nadzwyczajnych.

Zasadniczo odpowiedź na pytanie zadane w tytule musi jednak brzmieć: nie, pracodawca nie może odmówić udzielenia dodatkowej opieki i zapobiec nieobecności pracownika z powodu konieczności sprawowania opieki nad dzieckiem.

1 7 8 9 10 11 55 Strona 9 z 55