Dziedziczenie pieniędzy z II filaru (OFE i ZUS) po śmierci emeryta – wypłata gwarantowana

W związku z wprowadzeniem PPK nie sposób nie zauważyć przynajmniej częściowych podobieństw do OFE. Składki zgromadzone na rachunku w OFE miałyby według słynnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie być prywatną własnością uczestnika (co wiązało się z możliwością przeksięgowania ich na subkonto w ZUS). Natomiast w ustawie o PPK zapisano, że środki zgromadzone w PPK już są taką własnością.

Nie stoi to jednak na przeszkodzie stwierdzeniu, że środki te (zarówno znajdujące się w OFE, jak i na subkoncie w ZUS) są dziedziczne. Wniosek o wypłatę środków jest możliwy, jeżeli osoba, która odprowadzała składki do OFE, zmarła przed przyznaniem prawa do emerytury. Postaram się napisać o tym kolejny wpis.

Dziedziczenie pieniędzy z II filaru (OFE i ZUS) po śmierci emeryta – wypłata gwarantowana

Dziś chciałabym Ci opowiedzieć o innej sytuacji – wypłacie środków z II filaru (a więc z OFE i z subkonta w ZUS, na które zostało przeksięgowane część składek OFE) w przypadku, w którym osoba bliska przeszła już na emeryturę, a następnie zmarła. Nazywa się to wypłatą gwarantowaną. Jest to możliwe, ale pod pewnymi warunkami.

Warunek pierwszy: śmierć emeryta pobierającego emeryturę nastąpiła w okresie trzech lat od miesiąca, od którego po raz pierwszy wypłacono emeryturę. Jeżeli emerytura pobierana była dłużej niż trzy lata – nie otrzymamy wypłaty gwarantowanej.

Warunek drugi: osoba uposażona, małżonek pozostający we wspólności majątkowej lub spadkobierca. Aby uzyskać wypłatę gwarantowaną, trzeba być w kręgu osób uprawnionych do takiej wypłaty. Emeryt ma prawo do wskazania jednej lub kilku osób uposażonych, które będą miały prawo do wypłaty gwarantowanej po jego śmierci. Jeżeli tego nie zrobi, to za osobę uposażoną uznaje się jego małżonka pozostającego we wspólności majątkowej małżeńskiej. Jeżeli nie ma małżonka – wypłata gwarantowana wchodzi w skład spadku, a więc prawo mają do niej spadkobiercy.

Warunek trzeci: posiadanie przez emeryta subkonta w ZUS. Subkonto takie było zakładane „automatycznie” dla osób, które urodziły się po 1968 r. Dla osób urodzonych wcześniej subkonta były tworzone przez ZUS w sytuacji, w której osoba taka przystąpiła do OFE. Warto więc się dowiedzieć czy nasz bliski był członkiem OFE, np. na podstawie dostępnej dokumentacji.

Kwota jaką otrzymamy tytułem wypłaty gwarantowanej zależna jest oczywiście od wysokości środków zgromadzonych w II filarze. Wzór wypłaty gwarantowanej wygląda następująco:

wypłata gwarantowana = stan subkonta – [liczba miesięcy pobieranej emerytury x (stan subkonta/37)]

Oczywiście ZUS nie dokona wypłaty gwarantowanej bez odpowiedniego wniosku złożonego przez Ciebie wraz z prawidłowymi załącznikami. Po złożeniu takiego wniosku na wypłatę czeka się ok. 3 miesiące.

Emerytura cywilna obok emerytury wojskowej

Sąd Najwyższy otworzył drogę wojskowym, którzy służbę rozpoczęli przed 1 stycznia 1999 r. do uzyskiwania dwóch świadczeń emerytalnych. Może się okazać, że wyrok Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2019 r. (sygn. akt I UK 426/17) będzie dla nich przełomowy. Ale zacznijmy wszystko od początku.

Przed wyrokiem SN z 24 stycznia 2019 r. 

Do tej pory uznawano, że wszystko zależy od chwili rozpoczęcia służby. W przypadku osób, które rozpoczęły służbę przed 1 stycznia 1999 r. przyjmowano, że mogą oni pobierać tylko jedno świadczenie – wojskowe lub cywilne (art. 95 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS). W takim przypadku przyznawano świadczenie wyższe lub to, które zostało wybrane przez samego zainteresowanego.

Takie osoby, które uzyskały emeryturę wojskową, a następnie pracowały „w cywilu” i płaciły składki ZUS, mogły doliczyć okres zatrudnienia do emerytury wojskowej. Od okresu zatrudnienia zależy bowiem wysokość świadczenia. Jest jednak jedno „ale”. Doliczeń nie można dokonywać w nieskończoność.

Okresy zatrudnienia mogą być bowiem doliczone do emerytury, jeżeli podstawa wymiaru jest mniejsza niż 75%. Kwota emerytury wojskowej nie może bowiem przekroczyć 75% podstawy wymiaru (a więc zasadniczo uposażenia w ostatnim miesiącu pełnienia zawodowej służby wojskowej).

Natomiast w przypadku żołnierzy, którzy zostali powołani do zawodowej służby wojskowej po raz pierwszy po dniu 1 stycznia 1999 r. emerytura wojskowa wynosi 40% podstawy wymiaru za 15 lat służby i jest zwiększana za dalsze lata służby, ale również za inne okresy składkowe lub nieskładkowe przed służbą lub po jej zakończeniu.

W ich jednak wypadku, dopuszczono wprost możliwość pobierania dwóch świadczeń – zarówno emerytury wojskowej, jak i emerytury z FUS (oczywiście po spełnieniu odpowiednich wymagań).

Co jest w wyroku Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2019 r. 

Jeden z żołnierzy służył 25 lat w wojskach lotniczych. Służbę zakończył w 1990 roku i rozpoczął pracę jako pracownik cywilny. Praca ta trwała kolejne 23 lata, a więc przez cały ten czas płacił składki ZUS, w tym składkę emerytalną. Na swoim subkoncie ZUS uzbierał niebagatelną kwotę 350 tys. złotych. Gdy osiągnął powszechny wiek emerytalny zwrócił się do ZUS o przyznanie prawa do emerytury. Otrzymał decyzję ustalającą wysokość świadczenia na 1.800 zł miesięcznie, ale z zawieszeniem (czyli „odmową wypłaty”) z uwagi na to, że pobiera już emeryturę wojskową.

Wojskowy nie zgodził się z taką decyzją ZUS-u i odwołał się do Sądu. Natomiast Sądy obu instancji przyznały rację ZUS – z uwagi na zbieg świadczeń, w ich ocenie nie można było przyznać mu dodatkowo emerytury cywilnej. Udał się więc do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu II instancji i stwierdził przy tym, że w sprawie doszło do nierównego traktowania i naruszenia art. 32 Konstytucji RP. Wojskowy pobierał bowiem emeryturę wojskową w maksymalnej dopuszczalnej wysokości, a więc 75% podstawy wymiaru (ostatniego uposażenia). Z uwagi na to nie mógł doliczyć stażu cywilnego do swojej emerytury wojskowej. 23 lata pracy cywilnej i odprowadzania składek w żaden sposób nie wpływały na wysokość pobieranego przez niego świadczenia.

Sąd Najwyższy stwierdził więc, że jego sytuacja jest taka sama, jak osób przyjętych do służby po 1 stycznia 1999 r., a jednak jest traktowany inaczej. Nie ma bowiem możliwości uzyskania dodatkowego świadczenia – w przeciwieństwie do kolegów, którzy rozpoczęli służbę później.

Jak będzie po wyroku SN

Sprawą teraz ponownie zajmie się Sąd Apelacyjny w Łodzi. Wydaje się jednak, że po wyroku kasatoryjnym SN nie będzie mógł odmówić wypłaty wojskowemu emerytury cywilnej obok emerytury wojskowej.

Ten wyrok może mieć duże znaczenie również dla innych ubezpieczonych w podobnej sytuacji, a więc gdy ich emerytura wojskowa nie może być już zwiększona, a odprowadzają składki ZUS.

Nie dotyczy to wyłącznie żołnierzy, ale również policjantów czy innych służb mundurowych – funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej.

Emerytura cywilna obok emerytury wojskowej

Obniżenie wieku emerytalnego – od dziś można złożyć wniosek!

Do dnia wejścia w życie nowelizacji, która spowoduje obniżenie powszechnego wieku emerytalnego pozostał tylko miesiąc. Zamiast obecnych 67 lat, będzie to 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet.

Osoby, które z tym dniem osiągną już wiek emerytalny mogą złożyć wniosek o przyznanie prawa do emerytury już od dzisiaj, czyli od 1 września.  Z tej okazji warto przypomnieć też, jakie będą nowe zasady dotyczące ochrony przedemerytalnej.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje przy tym, że w 2017 roku uprawnionych do przejścia na emeryturę będzie ok. 330.000 osób! ZUS będzie więc miał pełne ręce roboty…

 obniżenie wieku emerytalnego

Umowa o pracę zawarta dla pozoru a ubezpieczenia społeczne

Ostatnio nasz długoletni klient zwrócił się do nas z problemem. Był przez wiele lat zatrudniony w pewnej spółce. Doszło jednak do rozwiązania stosunku pracy ze spółką na mocy porozumienia stron i podjęcia pracy w spółce rodzinnej. Po ponad miesiącu nowej pracy nasz klient zachorował i nie wykonywał pracy z uwagi na kilkumiesięczne zwolnienie chorobowe.

Prawdopodobnie wiesz już co zrobił ZUS – wydał decyzję o niepodleganiu ubezpieczeniom społecznym od początku zatrudnienia w firmie rodzinnej. W uzasadnieniu decyzji wskazał, że umowa o pracę została zawarta dla pozoru.

Często taka sytuacja zdarza się również w przypadku, gdy zostaje zatrudniony pracownik, który jest w ciąży. ZUS podnosi wtedy pozorność, co przekłada się na prawo do zasiłku chorobowego czy zasiłku macierzyńskiego.

umowa zawarta dla pozoru a ubezpieczenia społeczne

W naszej sprawie pozorność w ocenie Zakładu była związana z nieprzedłożeniem przez strony dokumentów, które potwierdziłyby potrzebę zatrudnienia pracownika, jak i faktu realizowania postanowień pracowniczych. Stanowisko było bowiem nowoutworzone, a spółka nie zatrudniła nikogo na zastępstwo. Czarę goryczy przelało zatrudnienie „u rodziny”.

Nie pozostało więc nam nic innego, niż złożenie odwołania od tej decyzji do sądu ubezpieczeń społecznych. W odwołaniu wskazaliśmy zarówno na okoliczności związane ze stanem faktycznym – realne wykonywanie obowiązków, adekwatne wynagrodzenie, potrzebę utworzenia stanowiska w związku ze zmianą charakteru prowadzonej działalności, jak również wskazaliśmy nasze stanowisko w zakresie podstaw prawnych odwołania.

Orzecznictwo w tych sprawach jest już bowiem całkiem spore. Sądy wskazywały już wielokrotnie, że o pozorności nie może być mowy skoro pracownik podjął pracę, a pracodawca przyjmował tę pracę (przykładowy wyrok SA w Łodzi). Nie ma też pozorności, jeżeli celem i zamiarem stron umowy o pracę była faktyczna realizacji stosunku pracy. W takim przypadku dochodzi do powstania stosunku pracy (przykładowy wyrok SA w Gdańsku).

Co więcej nie ma przeszkód, aby pracownik był spokrewniony z pracodawcą. Jest to zjawisko częste i powszechne, zwłaszcza w firmach rodzinnych. Zapotrzebowanie na pracę również występowało z uwagi na podjęcie współpracy z duża siecią handlową.

Ważne jest również to, że nawet bardzo krótki okres świadczenia pracy i nagłe zaprzestanie jej wykonywania z powodu złego stanu zdrowia, nie mogą przesądzać o pozorności umowy o pracę (przykładowy wyrok SA w Łodzi). Choroba jest przecież zdarzeniem nagłym i nieprzewidzianym.

W odpowiedzi na odwołanie pojawiła się pewna nowość. ZUS nadal wskazywał na pozorność zatrudnienia, ale jednocześnie wskazywał też, że nawet gdyby nasz klient rzeczywiście pracę wykonywał, to jego wynagrodzenie było nieadekwatne.

I tutaj ważna uwaga dla Ciebie. Jeżeli ZUS kwestionuje w ogóle fakt zatrudnienia, to wydaje decyzję o niepodleganiu ubezpieczeniom społecznym. Jeżeli jednak kwestionuje wysokość wynagrodzenia – powinien wydać decyzję wymiarową. Co więcej – nie może „zmienić zdania” już na etapie postępowania sądowego. Przedmiotem postępowania jest bowiem prawidłowość już wydanej decyzji – w naszym przypadku – decyzji o niepodleganiu ubezpieczeniom.

Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, zwłaszcza dowodu z zeznań świadków, którzy wskazali, że nasz klient rzeczywiście był obecny w pracy, wykonywał konkretne obowiązki, kontaktował się również z osobami niezwiązanymi ze spółką, Sąd przyznał nam rację.

Sąd zmienił więc zaskarżoną decyzję i stwierdził, że nasz klient jako pracownik podlega ubezpieczeniom społecznym od początku zatrudnienia w firmie rodzinnej. 😊