Kilka dni temu Prezydent podpisał ustawę zmieniającą ustawę o związkach zawodowych. Wcześniej mówiłam Ci już o projekcie tej ustawy m.in. w zakresie możliwości przystępowania osób, które nie są zatrudnione na podstawie umowy o pracę czy o zmianach w zakresie szczególnej ochrony przed rozwiązaniem umowy.

Jeżeli chcesz zapoznać się z treścią ustawy, to zapraszam TUTAJ. Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r.

Duże zmiany w związkach zawodowych już od 1 stycznia 2019 r.

Najważniejsze zmiany:

– Prawo do tworzenia i wstępowania do związków będzie przysługiwało wszystkim osobom wykonującym pracę zawodową. To nie tylko osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, ale również na innej podstawie niż stosunek pracy. Chodzi więc przede wszystkim o osoby na umowach cywilnoprawnych, ale też o samozatrudnionych, jeżeli nie zatrudniają innych osób.

– Wolontariusze i stażyści oraz inne osoby, które świadczą osobiście pracę bez wynagrodzenia również będą mogli wstąpić do związku zawodowego, jeżeli będzie to przewidywał statut tego związku.

– Zakaz nierównego traktowania z powodu przynależności do związku zawodowego wszystkich osób przynależnych do związku zawodowego. Do osób, które nie są zatrudnione na podstawie stosunku pracy stosować będziemy bezpośrednio przepisy k.p. dotyczące nierównego traktowania.

– Zakładowa organizacja związkowa będzie organizacją zrzeszającą co najmniej 10 osób będących pracownikami lub innymi osobami wykonującymi pracę zawodową, jeżeli świadczą pracę na rzecz pracodawcy od co najmniej 6 miesięcy. Osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych będą więc miały znaczenie przy ocenie zakładowego charakteru organizacji związkowej. Takie osoby będą również wliczane do członków związku w każdym przypadku, w którym jego uprawnienia zależą od liczebności.

Organizacja związkowa o charakterze zakładowym będzie przedstawiać informację o liczbie swoich członków co 6 miesięcy – według stanu na dzień 30 czerwca i 31 grudnia, do 10 lipca lub 10 stycznia. Do tej pory informacja taka musiała być przedstawiona co kwartał.

Jeżeli informacja nie zostanie przedstawiona, to związkowi nie przysługują uprawnienia zakładowej organizacji związkowej. Do tej pory był z tym duży problem i ostatecznie ryzyko leżało po stronie pracodawcy.

Możliwe będzie kwestionowanie liczby członków poprzez wniesienie zastrzeżeń przez pracodawcę lub inną organizację związkową, a następnie poprzez ustalenie liczby członków związku przez sąd. Postępowanie sądowe wszczynane będzie na wniosek związku. Jeżeli związek nie zwróci się do sądu w terminie 30 dni – nie będą mu przysługiwały uprawnienia zakładowej organizacji związkowej.

– Prawo do informacji niezbędnych do prowadzenia działalności związkowej powinno być zrealizowane przez pracodawcę w terminie 30 dni od dnia otrzymania wniosku i będzie mogło dotyczyć w szczególności warunków pracy i zasad wynagradzania, działalności i sytuacji ekonomicznej pracodawcy, stanu, struktury i przewidywanych zmian zatrudnienia czy działań, które mogą powodować istotne zmiany w organizacji pracy.

– Szczególna ochrona przed zwolnieniem działacza związkowego – osoby zatrudnionej na innej podstawie niż umowa o pracę. Nie można wypowiedzieć, rozwiązać stosunku prawnego ani zmienić jednostronnie warunków pracy lub wynagrodzenia na niekorzyść takiej osoby bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej.

– Terminy na wyrażenie zgody przez zarząd zakładowej organizacji związkowej będą wynosić 14 dni (w przypadku wypowiedzenia lub jednostronnej zmiany warunków) oraz 7 dni (w przypadku rozwiązania bez wypowiedzenia). Bezskuteczny upływ tych terminów będzie poczytywany za zgodę.

W przypadku rozwiązania umowy bez zgody zarządu zakładowego związku, nie-pracownik otrzyma odszkodowanie w wysokości 6-miesięcznego wynagrodzenia. Przy braku miesięcznego wynagrodzenia – nie-pracownik otrzyma równowartość 6-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w roku poprzednim. Może jednak dochodzić odszkodowania lub zadośćuczynienia uzupełniającego.

Zmieniło się też dużo innych, ważnych zagadnień, na które nie sposób wskazać w jednym wpisie. Gdybyś miał jakieś wątpliwości co do zmian przeze mnie wskazanych lub innych przewidziany w ustawie, to zostaw komentarz. Postaram się przygotować dodatkowy wpis, który powinien rozwiać Twoje wątpliwości.

No i znowu daty 😊 Szóstego lipca był Dzień Radcy Prawnego. Dlaczego akurat ten dzień? Otóż właśnie 6 lipca 1982 r. weszła w życie ustawa radcach prawnych. W związku z tym świętujemy właśnie w tym dniu.

Natomiast ten dzień w tym roku był dla mnie szczególnie ważny. Oficjalnie dołączyłam bowiem do grona radców prawnych podczas uroczystego ślubowania toruńskiej Izby.

5 lat studiów, 3 lata aplikacji i 26 godzin egzaminu radcowskiego zostało uroczyście uwieńczone właśnie w tym dniu, gdzie po raz pierwszy mogłam założyć togę z niebieskim żabotem 😊

Dzisiaj, czyli 9 lipca 2018 r. jest ważny dzień. Wchodzi bowiem w życie ustawa zmieniająca przepisy dotyczące przedawnienia. Zmienia się dużo.

Zarówno prawo materialne – okres przedawnienia jest skracany z 10 lat do 6 lat w przypadku roszczeń majątkowych oraz tych, które zostały stwierdzone prawomocnym wyrokiem. Zmieniają się również reguły procesowe – Sąd z urzędu będzie brał pod uwagę przedawnienie roszczenia wobec konsumenta. Co więcej, przedawnienie będzie teraz następowało z ostatnim dniem kalendarzowym roku, w którym mija okres przedawnienia, o ile okres przedawnienia wynosi 2 lata lub więcej.

Szczegółowy opis zmian, a w szczególności omówienie przepisów przejściowych (które nie są zbyt proste) znajdziesz w darmowym poradniku przygotowanym przez mec. Karola Sienkiewicza. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z nim, ponieważ wprowadzone zmiany mają naprawdę ogromne znaczenie. Warto żebyś je zrozumiał.

https://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/2018/07/06/poradnik-o-nowych-zasadach-przedawnienia-roszczen/

Co to oznacza dla nas, czyli ludzi związanych z prawem pracy? Nie do końca wiadomo. Teoretycznie kwestie związane z przedawnieniem są w sposób niemal wyczerpujący uregulowane w Kodeksie pracy.

Mamy tam wskazane okresy przedawnienia – 3 lata dla roszczeń ze stosunku pracy. I to zarówno pracownika, jak i pracodawcy. Dodatkowo mamy roczny termin przedawnienia dla roszczeń pracodawcy o naprawienie szkody oraz 10-letni dla prawomocnych orzeczeń.

Jeżeli szkoda była wyrządzona przez pracownika umyślnie, to stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego. Czyli od dzisiaj – 6 lat, przy czym przedawnienie będzie następowało z ostatnim dniem kalendarzowym roku, w którym mija okres przedawnienia.

Nie możemy jednak zapomnieć o art. 300 k.p., czyli odpowiednim stosowaniu przepisów Kodeksu cywilnego w sprawach nieunormowanych w prawie pracy, jeżeli regulacje cywilne nie są sprzeczne z zasadami prawa pracy. I tutaj można by się pokusić w niektórych przypadkach o odpowiednie stosowanie np. przepisu dotyczącego końca terminu przedawnienia, bo kwestia ta nie jest uregulowana w k.p.

Oznaczałoby to, że roszczenia ze stosunku pracy mogłyby się przedawniać po trzech latach, ale koniec tego terminu przypadałby w ostatnim dniu kalendarzowym danego roku. Jednak czy rzeczywiście tak będzie dowiemy się dopiero z praktyki orzeczniczej sądów powszechnych.

Zmiany w przedawnieniu

Jeżeli chodzi o wcześniejsze emerytury czy emerytury pomostowe, to nic się w tym temacie nie zmienia – ZUS nadal masowo wydaje decyzje odmowne. W dużej części decyzje te są zupełnie bezzasadne. Głównym problemem z przejściem na wcześniejszą emeryturę jest wykazanie 15 lat pracy w warunkach szczególnych lub w szczególnym charakterze.

Nawet jeżeli pracodawca wystawił prawidłowo świadectwo pracy, to nadal ZUS może stanąć okoniem i odmówić przyznania prawa do emerytury. Ostatnio często trafiały nam się sprawy, w których decyzja odmowna była uzasadniona faktem, że ubezpieczony zatrudniony był na tzw. łączonych stanowiskach pracy.

O co chodzi? Otóż jeden pracownik wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązki, które można uznać za dwa różne stanowiska pracy. Podkreślić jednak trzeba, że obydwa stanowiska znajdowały się w rozporządzeniu Rady Ministrów z 1983 r. (oraz w zarządzeniach resortowych) i były bezsprzecznie uznane za pracę w warunkach szczególnych.

Jednakże w ocenie organu rentowego to, że ubezpieczony pracował na dwóch stanowiskach pracy wyklucza możliwość uznania, że pracował stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w warunkach szczególnych.

W jednej z takich spraw doszliśmy już nawet do etapu apelacyjnego (po apelacji złożonej przez ZUS). Na tym etapie ZUS przyznał, że z tymi łączonymi stanowiskami pracy to przesadził, ale ubezpieczony pracował na stanowiskach pracy, które znajdowały się w dwóch różnych działach zarządzenia resortowego. To miało rzekomo wykluczać możliwość uznania tego okresu za pracę w warunkach szczególnych.

Nic bardziej mylnego. Zarówno Sąd Apelacyjny w naszej sprawie, jak i Sąd Najwyższy w innych sprawach wskazały wprost, że praca łącznie na dwóch stanowiskach pracy – z których każde można uznać za pracę w warunkach szczególnych – jest podstawą do uznania tego okresu do stażu niezbędnego do przyznania prawa do emerytury (i to zarówno wcześniejszej, jak i pomostowej). Nie ma tu dodatkowych kryteriów typu znajdowania się prac w jednym dziale czy w odpowiednim dziale.

Warto pamiętać tutaj również o wyroku Sądu Najwyższego z 27 stycznia 2012 r. (sygn. akt II UK 103/11), w którym wskazał on, że:

Pracownik, który u jednego pracodawcy w tym samym czasie wykonywał różne rodzaje pracy w szczególnych warunkach, stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, nie powinien być pozbawiony uprawnienia do zaliczenia tego okresu do zatrudnienia w szczególnych warunkach wymaganych do emerytury;

Jak więc widzisz, ZUS również się myli. Z własnych doświadczeń mogę nawet powiedzieć, że zdarza się to dosyć często. Natomiast nawet prawidłowo wystawione świadectwo pracy w warunkach szczególnych nie gwarantuje przyznania prawa do emerytury.

Warto więc poważnie przemyśleć złożenie odwołania od takiej negatywnej decyzji do Sądu.  5 lat różnicy w przejściu na emeryturę, to naprawdę szmat czasu.

Wcześniejsza emerytura a łączone stanowiska pracy w warunkach szczególnych

Mam nadzieję, że pozwolicie mi na mały offtopic, nie związany za bardzo z prawem pracy 😊. Nasza Kancelaria jest już od wielu lat mocno związana z branżą energetyczną i ciepłowniczą. Stąd też między innymi współpraca z partnerem bloga – Związkiem Pracodawców Ciepłownictwa.

Niewątpliwie też wszystkim osobom związanym z tą branżą jest świetnie znany blog partnera Kancelarii, pasjonata urządzeń przesyłowych – mec. Piotra Zamrocha – przesył energii, jak również portal dotyczący inwestycji przesyłowych współtworzony przez mec. Iwo Fisza oraz mec. Annę Buchwald.

Mimo, że w codziennej pracy nie zajmuję się tą tematyką i bliższe są mi tematy kadrowe, to muszę się pochwalić, że i mi udało się zbliżyć do energii. Dokładniej chodzi o dwumiesięcznik Nowa Energia, w którym opublikowano mój artykuł Zawieranie umów przyłączeniowych i umów sprzedaży ciepła w kontekście RODO.  Niestety jak widać – RODO dotyka wszystkich.

Z całym artykułem można się zapoznać TUTAJ.

Offtop - RODO a umowy sprzedaży ciepła

(Artykuł Zawieranie umów przyłączeniowych i umów sprzedaży ciepła w kontekście RODO został opublikowany w dwumiesięczniku Nowa Energia nr 3(63)/2018, ISSN 1899-0886, wydawca: Nowa Energia – D. Kubek i M. Marchwiak s.c., http://nowa-energia.com.pl/)

1 16 17 18 19 20 55 Strona 18 z 55