Komisje pojednawcze raz jeszcze

Do dzisiejszego wpisu na blogu Agaty (dziękuję za udostępnienie łamów bloga) zainspirowały mnie dwa wydarzenia.

Pierwsze to Kongres Prawników Polskich, który 20 maja 2017 odbył się w Katowicach i w którym brałem udział. Podczas Kongresu – oprócz diagnozy stanu istniejącego – mówiono o propozycjach odbudowy państwa prawa. Ważny głos w tej prawie zabrała profesor Małgorzata Gersdorf, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, wybitna specjalistka w zakresie prawa pracy. Pani Prezes nie chciała jedynie narzekać, dlatego naszkicowała kilka propozycji zmian, jakie mogłyby być przeprowadzone w celu poprawy sytuacji. Zgadzam się z Panią Profesor, że kognicja sądów wymaga znacznego uszczuplenia. W zakresie, który mnie na tym blogu interesuje, padła taka propozycja (całe wystąpienie tutaj):

W sprawach pracowniczych należy wprowadzić obligatoryjne postępowanie przedsądowe przed komisjami pojednawczymi. Należy powrócić do szerszego wykorzystania postępowań przedsądowych. Państwo w ogóle musi bardzo dużo zainwestować w pozasądowe rozstrzyganie sporów, o którym się głównie mówi, ale stosunkowo niewiele zrobiono.

Drugą inspiracją były ugody, jakie ostatnio zawarłem w sprawach pracowniczych. Otóż w ostatnich dwóch tygodniach podpisałem 4 ugody w procesach przeciwko naszym klientom. Były to w sumie CZTERY sprawy, które w ogóle nie musiały trafić do sądu. Wystarczyło spotkanie, wyjaśnienie sytuacji i uczciwa rozmowa. A potem uścisk dłoni pogodzonych stron.

I właśnie tymi sprawami mogłyby zająć się wspomniane przez Panią Prezes Komisje pojednawcze. Oczywiście, w obecnym stanie prawnym są one dobrowolne. Ale nawet w zakładach pracy, w których działają związki zawodowe czy rady pracowników, nie ma takich komisji. To wielka szkoda, moje doświadczenie – nie tylko z ostatnich dni – pokazuje, że warto rozmawiać.

Być może pojawi się projekt nowelizacji kodeksu pracy, być może nasz prawodawca będzie popularyzował komisje pojednawcze. To zdecydowanie wpisuje się w promowany obecnie model ugodowego załatwiania sporów.

Jeżeli zaś interesuje Cię regulacja prawna dotycząca komisji pojednawczych, to zapraszam do mojego wpisu z marca 2014 r. Jest on nadal aktualny, a do tego szczegółowo omawia przepisy dotyczącego tych komisji. Pisałem to jako prawnik i były członek takiej komisji pojednawczej. I wiem, że komisje takie mają sens.

One thought on “Komisje pojednawcze raz jeszcze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *