Prawo pracy w pigułce 2018/2019 – szkolenie

Już 10 grudnia w Warszawie razem z mec. Karolem Sienkiewiczem poprowadzimy szkolenie, w którym omówimy praktyczne aspekty najważniejszych zmian w prawie pracy z przełomu 2018 i 2019 r.

Będziemy opowiadać m.in. o nowych zasadach prowadzenia i przechowywania akt osobowych, Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) i ich stosunku do Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE), nowych zasadach działania związków zawodowych czy kwestiach związanych ze stosowaniem RODO w kadrach, przy szczególnym uwzględnieniu monitoringu.

Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.

Prawo pracy w pigułce 2018/2019 – szkolenie

Znowu zmiany w Kodeksie pracy – wdrożenie RODO

Doczekaliśmy się w końcu kolejnej wersji projektu wdrażającego RODO do 168 polskich ustaw. Kilka dni temu rząd przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania rozporządzenia 2016/679.

Zmiany te dotkną również przepisów Kodeksu pracy. Będą dotyczyły danych, które pracodawca może pozyskać od kandydata do pracy oraz tych, które może pozyskać od pracownika, czy też kwestii związanych z przetwarzaniem danych biometrycznych.

Znowu zmiany w Kodeksie pracy - wdrożenie RODO

Informacje jakie potencjalny pracodawca może uzyskać od kandydata do pracy zostały uzupełnione o dane kontaktowe wskazane przez kandydata. Może to być numer telefonu czy adres e-mail. W katalogu tych danych nie znajdziemy już jednak miejsca zamieszkania kandydata (adresu do korespondencji).

Zmiana ta wynika z zasady minimalizacji danych. Obecnie potencjalni pracodawcy nie kontaktują się już z kandydatami do pracy za pośrednictwem tradycyjnej poczty, a korzystają ze środków umożliwiających porozumiewanie się na odległość, takich jak telefon czy poczta elektroniczna. Nie ma już więc uzasadnionej potrzeby, aby potencjalny pracodawca przetwarzał adres zamieszkania kandydata do pracy. Na etapie rekrutacji nie jest on bowiem niezbędny.

Kolejna ze zmian polega na możliwości żądania od kandydata do pracy oprócz jego wykształcenia i przebiegu dotychczasowego zatrudnienia również kwalifikacji zawodowych. Nierzadko bowiem pracownicy wykonują pracę, która nie jest związana z ich wykształceniem czy posiadają dodatkowe kwalifikacje potwierdzone odpowiednimi certyfikatami. W takim przypadku pracodawca ma możliwość żądania również takich danych.

Nie może tego jednak robić w każdym przypadku. Żądanie danych o wykształceniu, kwalifikacjach zawodowych czy przebiegu dotychczasowego zatrudnienia będzie uzasadnione tylko w przypadku, gdy jest to niezbędne do wykonywania pracy danego rodzaju lub na określonym stanowisku.

Oznacza to, że potencjalny pracodawca nie będzie mógł żądać przedstawienia tych danych np. w przypadku poszukiwania pracownika do prostych prac fizycznych. Niewątpliwie takie dane będzie mógł pozyskać w przypadku poszukiwania pracownika na stanowisko specjalistyczne, wymagające wysokich kwalifikacji (np. kierunkowe wykształcenie wyższe) czy też na stanowisko, na którym wymagane jest posiadanie szczególnych kwalifikacji (np. świadectwo kwalifikacyjne typu E). Takich danych będzie więc można żądać np. w sytuacji, w której kryteria wykształcenia i doświadczenia na danym stanowisku są określone przez wewnątrzzakładowe źródła prawa pracy.

Potencjalny pracodawca nie będzie mógł żądać od kandydata innych danych niż te, które zostały wymienione w art. 221 § 1 k.p. oraz danych, które musi pozyskać na podstawie odrębnych przepisów (np. zaświadczenie o niekaralności w przypadku pracowników służby cywilnej).

Od kandydata nie może również żądać tych danych, które może pozyskać dopiero od pracownika, czyli m.in. adresu zamieszkania czy numeru PESEL. Inne dane osobowe kandydata potencjalny pracodawca będzie mógł przetwarzać wyłącznie na podstawie jego zgody. Nawet zgoda kandydata nie pozwoli jednak na przetwarzanie danych osobowych dotyczących wyroków skazujących oraz naruszeń prawa (oczywiście za wyjątkiem sytuacji, w których przetwarzanie takie opiera się o odrębny przepis).

Dziś Sejm zadecyduje o wolnym 12 listopada

Dziś powinniśmy dowiedzieć się czy poniedziałek 12 listopada 2018 r. będzie dniem wolnym od pracy. Z uwagi na to, że w tym roku obchodzimy 100. rocznicę odzyskania niepodległości, a 11 listopada przypada w niedzielę, powstał pomysł, żeby wyjątkowo w tym roku 12 listopada uczynić dniem wolnym od pracy.

Niestety pomysł powstał dosyć późno, bo dopiero 22 października trafił do Sejmu i został tam przyjęty. Senat jednak miał więcej wątpliwości co do projektu i przyjął swoje poprawki. Wcześniej wolnego nie mieli mieć pracownicy handlu. Po poprawkach Senatu i oni mają skorzystać. Pracować mają więc tylko pracownicy publicznych szpitali i publicznych ambulatoriów. Prezydent zapowiedział już, że ustawę podpisze. Czekamy więc na dzisiejszą decyzję Sejmu.

Co się stanie, jeżeli ustawa wejdzie w życie? Niewątpliwie konieczne będzie zmienienie grafików. Wymiar czasu pracy w okresie rozliczeniowym powinien zostać obniżony o 8 godzin. I zasadniczo pracodawca powinien poinformować pracowników co najmniej 7 dni wcześniej o zmianie rozkładu czasu pracy. Niestety w tej sytuacji nie ma nawet takiej możliwości, bo termin już minął, a ustawa nadal nie jest uchwalona.

Mniejsze wynagrodzenie otrzymają pracownicy wynagradzani akordowo czy według stawki godzinowej. Nie stracą natomiast pracownicy wynagradzani według stawki miesięcznej. Możliwe również, że konieczne będzie zlecenie pracy w godzinach nadliczbowych, żeby wykonać przyjęte wcześniej plany.

Pod znakiem zapytania stoją wypłacone już ekwiwalenty za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Do tej pory tzw. współczynnik urlopowy wynosił 20,92. Po dodaniu kolejnego dnia wolnego od pracy wynosić już będzie 20,83. Różnice nie będą duże, ale na pewno się pojawią. Projekt ustawy nie odnosi się przy tym do tego zagadnienia, więc będziemy musieli poczekać na pierwsze rozstrzygnięcia czy interpretacje PIP w tej sprawie. Współczynnik trzeba będzie niewątpliwie zmienić w przypadku ekwiwalentów, do których prawo powstanie po wejściu w życie ustawy.

Problemy pojawią się również w mojej branży. Na dzień 12 listopada zaplanowane było bowiem około 14.000 rozpraw sądowych, które będą musiały być przełożone na inny termin. Z uwagi na napięte grafiki Sądów, nowych terminów będzie się można spodziewać prawdopodobnie już w nowym roku. Również wizyty w urzędach umówione na konkretne terminy w tzw. systemie kolejkowym będą musiały zostać przełożone.

Sejm ma podjąć decyzję po godzinie 14:00. Jak tylko pojawią się oficjalne informację, to dam Ci znać poprzez aktualizację tego wpisu.

AKTUALIZACJA: Sejm przyjął poprawki Senatu. 12 listopada będzie dniem wolnym od pracy.

AKTUALIZACJA: Prezydent podpisał ustawę. Wejście w życie: 8 listopada 2018 r.

Dziś Sejm zadecyduje o wolnym 12 listopada