Czy dłuższy okres wypowiedzenia to wyższe odszkodowanie?

Dzisiejszy wpis gościnny został przygotowany przez Edytę Stark, aplikantkę w naszej Kancelarii. Edyta omawia kierunek najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego, dotyczącego odszkodowania za wadliwe rozwiązanie umowy o pracę w przypadku, w którym strony w umowie zastrzegły dłuższy niż ustawowy okres wypowiedzenia. Problem taki pojawia się coraz częściej w praktyce, stąd też warto wiedzieć jakie jest ryzyko jeszcze przed podpisaniem umowy o pracę.

Rozwiązałeś umowę o pracę z pracownikiem bez wypowiedzenia z jego winy. Pracownik teraz grozi, że odwoła się do sądu i że będziesz musiał mu zapłacić odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za 6-miesięczny okres wypowiedzenia. Taki okres wypowiedzenia przewidzieliście w umowie o pracę. W umowie brak jest jednak postanowień co do wysokości odszkodowania. Czy pracownik ma rzeczywiście szanse na uzyskanie od Ciebie wyższego odszkodowania?

Jeśli jesteś teraz w takiej sytuacji, to możesz odetchnąć z ulgą, bo odpowiedź brzmi: nie.

Zgodnie z art. 58 k.p. pracownikowi, z którym bezprawnie rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia.

Co to dla Ciebie oznacza?

W świetle obecnego orzecznictwa można uznać, że o ile w umowie o pracę wprost nie przewidzieliście odszkodowania w wysokości wyższej niż wskazana w art. 58 k.p. pracownikowi przysługiwać będzie tylko odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za ustawowy okres wypowiedzenia.

Jak stwierdził Sąd Najwyższy w sierpniu ubiegłego roku pracownik nie może skutecznie powoływać się na fakt, że odszkodowanie zostało podwyższone w sposób dorozumiany poprzez wydłużenie okresu wypowiedzenia (II PK 153/16).

Na marginesie dodam, że w sprawie, która była podstawą wydania tego wyroku, pewien wicedyrektor zażądał ponad 700.000 zł (sic!) odszkodowania z uwagi na 24-miesięczny okres wypowiedzenia, jaki zastrzeżono w umowie o pracę.

Pamiętaj jednak, że gdybyś najpierw wypowiedział pracownikowi umowę o pracę, a później w okresie tego wypowiedzenia zwolnił go dyscyplinarnie, to pracownik może zażądać odszkodowania w wysokości wynagrodzenia do czasu upływu umownego, a nie ustawowego okresu wypowiedzenia (I PK 227/16).

Czy dłuższy okres wypowiedzenia to wyższe odszkodowanie?

Krótszy okres wypowiedzenia zawarty w umowie o pracę

Bardzo często pytacie mnie w komentarzach czy wiadomościach prywatnych o to czy pracownik ma możliwość skorzystania z krótszego okresu wypowiedzenia, który jest zawarty w umowie o pracę. Najczęściej w umowie wskazany jest 2-tygodniowy okres wypowiedzenia, podczas gdy – z uwagi na staż pracy – okres ten powinien wynosić 1 miesiąc.5

Moje stanowisko w tej sprawie jest następujące. Idąc za wyrokiem Sądu Najwyższego z 26 marca 2014 r. (II PK 175/13) – muszę stwierdzić, że jeżeli krótszy, umowny okres wypowiedzenia jest dla pracownika korzystniejszy, to powinien on mieć możliwość skorzystania z niego.

Przede wszystkim zauważyć trzeba, że przepisy dotyczące okresów wypowiedzenia (art. 36 k.p.) nie są już uznawane za bezwzględnie obowiązujące. Możliwe jest bowiem umówienie się przez strony na inny okres wypowiedzenia, niż wynikałoby to z przepisów Kodeksu pracy. Modyfikacja może też być wprowadzona np. w drodze odpowiedniego postanowienia w układzie zbiorowym pracy.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, możliwe jest zmienianie długości okresów wypowiedzenia, ale na korzyść pracownika. Niewątpliwie można więc wydłużyć okres wypowiedzenia w umowie o pracę. Co do jego skrócenia – nadal istnieją wątpliwości.

Jeżeli więc w umowie o pracę (na czas określony lub nieokreślony) wskazana jest możliwość wypowiedzenia umowy z zachowaniem 2-tygodniowego okresu wypowiedzenia, a z uwagi na ponad 6-miesięczny staż pracy pracownika, ustawowy okres wypowiedzenia wynosiłby wobec niego 1 miesiąc, to pracownik ma możliwość wyboru korzystniejszego dla niego okresu. Wyboru takiego nie będzie mieć pracodawca, który zobowiązany będzie do zachowania dłuższego, 1-miesięcznego okresu wypowiedzenia wynikającego z Kodeksu pracy.

Pracownik chcący wypowiedzieć umowę z zachowaniem 2-tygodniowego okresu wypowiedzenia, powinien wskazać na to w swoim oświadczeniu przekazywanym pracodawcy.

Sprawa nieco się komplikuje, wobec zmiany przepisów dotyczących umów na czas określony z 22 lutego 2016 r. Wcześniej dla możliwości rozwiązania umowy zawartej na czas określony, niezbędne było zawarcie odpowiedniego postanowienia w jej treści. Postanowienie to odnosiło się do możliwości wypowiedzenia umowy z zachowaniem 2-tygodniowego okresu wypowiedzenia. Na skutek zmiany przepisów, okres wypowiedzenia umów na czas określony został powiązany ze stażem pracy pracownika.

Do umów trwających w dniu 22 lutego 2016 r. okres wypowiedzenia od dnia 21 sierpnia 2016 r. do dnia 20 lutego 2019 r. wynosić ma 1 miesiąc. Często jednak w „starych” umowach pozostawione zostały postanowienia dotyczące możliwości jej rozwiązania z zachowaniem 2-tygodniowego okresu wypowiedzenia.

Jeżeli chcecie znać moje zdanie, to wydaje mi się, że zmiana ta nie powoduje, że w takiej sytuacji pracownik nie mógłby skorzystać z korzystniejszego dla niego, krótszego okresu wypowiedzenia. Aktualne będzie więc wskazane przeze mnie orzeczenie, mimo tego, że zostało wydane jeszcze w starym stanie prawnym.

Nie mamy co prawda jeszcze żadnych rozstrzygnięć w tym zakresie, ale jeżeli się pojawią, to natychmiast dam Wam znać.

Krótszy okres wypowiedzenia zawarty w umowie o pracę

Nowe zasady przetwarzania danych osobowych pracowników – implementacja RODO

O przygotowanie dzisiejszego wpisu poprosiłam Oliwię Radlak, aplikantkę w naszej Kancelarii. Oliwia zajmuje się zagadnieniami związanymi z prawem pracy oraz ochroną danych osobowych. Temat wpisu wydaje się więc być dla niej idealny. Temat jest również idealny dla Ciebie, jako pracodawcy, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że regulacje związane z RODO budzą coraz większe emocje.

Już od 25 maja zacznie być stosowane tzw. RODO, czyli rozporządzenie o ochronie danych osobowych. RODO wprowadza wiele nowości dotyczących ochrony danych osobowych, w tym również w zakresie prawa pracy. W związku z tym czekamy na reakcję polskiego ustawodawcy, która ma doprowadzić m.in. do zmian w Kodeksie pracy. Nie zapominaj jednak, że przepisy RODO mogą być również stosowane bezpośrednio!

O zmianach w zakresie zasad monitoringu pracowników mogłeś już przeczytać we wpisie Agaty. Dodatkowe zmiany mają dotyczyć poszerzenia katalogu danych osobowych o takie dane, które uznane zostały za niezbędne do pozyskania na etapie rekrutacji oraz po zawarciu umowy o pracę.

Na etapie rekrutacji będziesz mógł żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie (oczywiście oprócz danych, których możesz wymagać obecnie) podania również adresu poczty elektronicznej czy numeru telefonu. Z katalogu usunięte zostały natomiast imiona rodziców. Od kandydata będziesz mógł żądać podania adresu do korespondencji, natomiast od pracownika – adresu zamieszkania.

Ustawodawca pozwala Ci również na żądanie udokumentowania danych, jeżeli uznasz za konieczne ich potwierdzenie. Może to się przydać zwłaszcza w przypadku przebiegu dotychczasowego zatrudnienia kandydata czy jego wykształcenia.

Jeżeli kandydat zostanie Twoim pracownikiem, to będziesz mógł nadal przetwarzać jego adres do korespondencji, numer telefonu oraz adres poczty elektronicznej tylko wtedy, gdy pracownik wyrazi na to zgodę na piśmie.

Przetwarzanie innych danych osobowych kandydata lub pracownika uzależnione będzie od jego zgody wyrażonej w oświadczeniu złożonym w postaci papierowej lub elektronicznej. Jednakże w przypadku danych biometrycznych, ich przetwarzanie będzie możliwe tylko w stosunku do pracownika, a nie kandydata do pracy. Sposób gromadzenia danych biometrycznych ma być przy tym określony przez odpowiednie rozporządzenie wykonawcze.

Jednocześnie brak zgody na przetwarzanie innych danych, w tym danych biometrycznych, nie może działać na niekorzyść osoby, która zgody nie chce wyrazić. Nie będziesz mógł odmówić zatrudnienia lub rozwiązać umowy o pracę z powodu niewyrażenia takiej zgody.

Przewidziano również takie dane osobowe, które nie będą mogły być przetwarzane nawet za zgodą kandydata czy pracownika. Chodzi tu o dane ściśle związane ze sferą intymności człowieka. Należą do nich dane o nałogach, stanie zdrowia czy też życiu seksualnym lub orientacji seksualnej.

Gromadzenie innych danych, danych biometrycznych oraz danych związanych ze sferą intymności będzie możliwe wyłącznie, gdy obowiązek ich podania wynika z przepisów lub gdy jest niezbędne do wypełnienia prawnego obowiązku pracodawcy.

Powyższe zmiany zawarto w projekcie ustawy wprowadzającej ustawę o danych osobowych. Projekt ten jest obecnie na etapie opiniowania. Oznacza to jeszcze długą drogę zanim poznamy ostateczne rozwiązania.

Nowe zasady przetwarzania danych osobowych pracowników – implementacja RODO

Rozwiązanie umowy przed rozpoczęciem pracy

Znasz to? Twój bardzo dobry pracownik złożył wypowiedzenie, bo znalazł inną ofertę pracy. Zwolni się więc etat, ale dopiero za 3 miesiące – po upływie okresu wypowiedzenia. Chcesz zachować ciągłość pracy, bo to stanowisko jest dla Ciebie ważne.

Przeprowadziłeś więc rekrutację i wybrałeś prawie idealnego kandydata. Może nie ma tyle doświadczenia, co Twój dotychczasowy pracownik, nie ma też tak dobrych kwalifikacji, ale po odpowiednim przeszkoleniu powinien się sprawdzić. Podpisujesz więc z nim umowę o pracę. Data rozpoczęcia pracy przesunięta jest o następne 2 miesiące.

Dotychczasowy pracownik przychodzi do Ciebie i mówi, że jednak chętnie by został. Przywiązał się do Twojej firmy i uważa, że decyzja o odejściu była błędem. Współpracujesz już z nim tyle lat, że nie chcesz, żeby odchodził. Zasadniczo wolisz, żeby to on pracował, a nie nowy pracownik, z którym podpisałeś już umowę o pracę. Co teraz zrobisz?

Umowa o pracę, którą podpisałeś z nowym pracownikiem już obowiązuje, pomimo, że nie rozpoczął on jeszcze formalnie pracy. Wiesz też, że i jemu zależy na tym stanowisku, a więc porozumienie rozwiązujące nie wchodzi raczej w grę. Sytuacja wydaje się więc patowa.

Ale nie do końca tak jest! Masz przecież możliwości wynikające ze stosunku pracy. Możesz więc też rozwiązać umowę tak, jakby pracownik już podjął pracę. W takiej sytuacji możesz więc „normalnie” wypowiedzieć umowę o pracę. Wskazał na to nawet Sąd Najwyższy (II PK 56/07).

Jeżeli pracownik ten nie był u Ciebie wcześniej zatrudniony – okres wypowiedzenia wynosić będzie 2 tygodnie. Nie wypłacasz mu za ten czas wynagrodzenia, bo przecież nie rozpoczął jeszcze pracy. Sytuacja będzie bardziej skomplikowana, jeżeli umowa, którą podpisałeś, była umową o pracę na czas nieokreślony. W takim przypadku będziesz musiał podać przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie.

Jeżeli natomiast za późno podjąłeś decyzję o wypowiedzeniu umowy i w okresie wypowiedzenia pracownik powinien już rozpocząć pracę, to masz możliwość zwolnienia go z tego obowiązku. Pamiętaj jednak, że za ten okres będziesz musiał zapłacić mu wynagrodzenie.

Et voila! Możesz nadal kontynuować współpracę ze swoim doświadczonym i wysoko wykwalifikowanym pracownikiem.

Rozwiązanie umowy przed rozpoczęciem pracy